Z tego artykułu dowiesz się:

Już byliśmy w ogródku, już witaliśmy się z gąską a wyszło jak zawsze. Chyba niewielu z nas spodziewało się, że w 2021 r., w czasach gdy temat zmian w polityce narkotykowej jest aktualny na świecie, my w Polsce będziemy mierzyć się z takimi problemami. Z drugiej strony by zdobyć szczyt, zawsze jest pod górę.

Oczywiście, sam nie byłem też hurraoptymistą.  Zawsze jednak jest jakiś promil szansy, że nasze argumenty będą tak samo logiczne dla innych, jak są dla nas. Kiedy mówię „nas” mam na myśli wszystkich popierających inicjatywy konopne. Możemy bowiem spierać się o to, które pomysły są lepsze, czy limity są nie za duże, a może właśnie za małe. W drodze najpierw zawsze jednak przecież obieramy kierunek, a dopiero potem prędkość. 

Inicjatywa Wolnych Konopi

Obywatelski projekt ustawy o legalizacji marihuany - podpisz się, nim  będzie za późno - Cannabis News

Z pewnością wiele osób śledzi losy inicjatywy Wolnych Konopi. Jest to pierwsza próba wykorzystania obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej do depenalizacji posiadanie oraz hodowli konopi na użytek własny.

Przypomnijmy, że główne postulaty inicjatywy Wolnych Konopii to depenalizacja:

  • Posiadania 30 g marihuany na własny użytek
  • Uprawy do 4 krzaków konopi na gospodarstwo domowe
  • Posiadania 200 g konopi w miejscu zamieszkania 

Pod koniec kwietnia Wolne Konopie złożyły wniosek o rejestrację komitetu, który umożliwiłby zbieranie podpisów pod projektem ustawy. Od momentu rejestracji Wolne Konopie miałyby trzy miesiące na zebranie 100 tyś podpisów, a następnie w ciągu kolejnych trzech miesięcy Marszałek Sejmu powinien skierować ustawę do pierwszego czytania w Sejmie. Tyle w teorii. A jak wygląda praktyka w tym przypadku?

Wolne Konopie złożyły wniosek o rejestrację komitetu. Kancelarii Sejmu jednak nie śpieszyło się z odpowiedzią. Przekroczenie ustawowych terminów było podyktowane z pewnością dbałością o dobro obywateli. Odmówiono rejestracji ze względu na błędy formalne oraz „nieprzedstawienie skutków finansowych”. Co prawda w projekcie znalazła się informacja o wielomilionowych oszczędnościach, ale może Pani Marszałek nie doczytała, może drobnym drukiem było, bo się czcionka rozjechała. Takie rzeczy się zdarzają, nie doszukujmy się złośliwości. 

Organizatorzy poprawili „obydwa” błędy, jednak Kancelaria Sejmu po raz kolejny odrzuciła wniosek. Tym razem jako powód wskazano… wadliwe podpisy. Na 1161 podpisów negatywnie zostało zweryfikowane 275 z nich. Na poczet ewentualnych pomyłek organizatorzy jak widać zabezpieczyli całkiem sporą nadwyżkę, ale widocznie nie docenili  skrupulatności urzędników. Jak widać Kancelaria Sejmu uznała, że prawie co czwarty obywatel popierający inicjatywę Wolnych Konopi ma problem z podaniem własnego numeru PESEL.

W odpowiedzi na zachowanie Marszałek Sejmu Wolne Konopie złożyły skargę do Sądu Najwyższego.  Przewidują, że odpowiedź będzie pozytywna, jednak zapadnie ona do końca września. Wtedy czas zbierania 100 tyś podpisów przypadnie na miesiące jesienno-zimowe, a organizatorzy celowali w sezon letni. 

 Wg Kancelarii Sejmu ponad 23% podpisów przedstawionych w celu rejestracji komitetu było błędnych

Co uradzili posłowie?

Dla przypomnienia, akcja Wolnych Konopii to nie jedyna inicjatywa mająca na celu zmianę polityki w kwestii konopi. W grudniu 2019 r. powstał Parlamentarny Zespół ds Legalizacji Marihuany. Efektem ponad rocznej pracy są projekty trzech ustaw, które zostały złożone 20 kwietnia 2021. Zmiany proponowane przez parlamentarzystów dotyczą trzech obszarów polityki konopnej:

  • Zniesienia obowiązku corocznej rejonizacji uprawy konopi włóknistych oraz rozszerzenia katalogu dopuszczalnych zastosowań konopi
  • Dopuszczenie do upraw w Polsce marihuany do celów medycznych
  • Depenalizacji posiadania przy sobie do 5 g marihuany oraz możliwość uprawy do 4 krzaków konopi na własny użytek

Projekty te do dziś czekają na numery druków. W przypadku dwóch pierwszych propozycji opóźnienie można wiązać z notyfikacją na poziomie Unii Europejskiej, jednak projekt dotyczący marihuany rekreacyjnej jest poza jej jurysdykcją. Nie po drodze władzy z tą naszą rośliną…

Członkowie zespołu nie przeszli obojętnie obok problemów Wolnych Konopi. Uznali, że jest to celowe blokowanie inicjatywy obywatelskiej. Przewodnicząca zespołu – Beata Maciejewska zwróciła się do Marszałek Sejmu Elżbiety Witek z apelem o zaprzestanie tych praktyk. 

 Więcej o działaniach Parlamentarnego Zespołu ds Legalizacji Marihuany dowiesz się z podcastu z udziałem Beaty Maciejewskiej.  

Dobrze, że inicjatywy konopne odbywają się na różnych płaszczyznach i że podmioty za nie odpowiedzialne ze sobą współpracują, a nie rywalizują. Warto wspierać każdą inicjatywę, która będzie mieć na celu zmianę w legislacji.

Projekt parlamentarzystów dotyczący depenalizacji marihuany rekreacyjnej trafił do tzw. „zamrażarki sejmowej” 

Dlaczego warto odwiedzić Kanaba Fest

O inicjatywie Wolnych Konopi na pewno dużo będziemy mówić na Kanaba Fest. W Strefie Edukacyjnej pojawią się bowiem Maciej Kowalski czy Stelios Alewras. Jednym z prelegentów będzie poseł Jarosław Sachajko. Dlatego wpadajcie na Kanaba Fest, zajrzyjcie do Strefy Edukacyjnej, odwiedźcie stoisko Otwieramy Oczy. Rozmawiajmy na temat zmian w prawie, zadawajmy niewygodne pytania. Pokażmy, jak wiele osób czeka na zmiany.

Pamiętajcie też, że mamy do wygrania 3 dwudniowe wejściówki na imprezę. Więcej informacji znajdziecie tutaj. 

P.S. Wybacz Mateusz, wiem, że zapowiedziałem krótki opis, no ale nie wyszło 🙂 

Geek, miłośnik muzyki, pająków i konopi. Cierpiący na wieczny brak czasu i miejsca na nowe książki

Wiktor Brzeziński