Z tego artykułu dowiesz się:

Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, jest to pełna prawda. W przyszłym roku w Zurychu rozpocznie się eksperyment mający na celu zbadanie społecznych konsekwencji legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych. Odbędzie się to na mocy ustawy szwajcarskiego parlamentu z września 2020 r.

Założenia ustawy

W zeszłym roku szwajcarscy parlamentarzyści przegłosowali ustawę, która umożliwia władzom miast prowadzenie pilotażowych programów konopnych. Badania mają na celu sprawdzenie jak regulowany rynek wpłynie na zachowania konsumenckie (sposoby kupna i konsumpcji) oraz na stan zdrowia badanych. Wnioski z tych badań mają posłużyć walce z czarnym rynkiem oraz przyczynić się do tworzenia nowego prawa. Grupa badawcza może wynosić maksymalnie 5 tys. osób, a czas trwania takiego programu może wynosić do 5 lat.

Parlamentarzyści pomyśleli też o lokalnych rolnikach. Susz, który będą kupować uczestnicy badań, będzie pochodził z lokalnych upraw. Uznali, że jest to lepsze, niż sprowadzanie marihuany z zagranicy (szkoda, że nie wszyscy politycy są tak bystrzy w tych kwestiach…). Produkcja będzie możliwa po uzyskaniu zezwolenia od Federalnego Biura Zdrowia Publicznego, a do obrotu trafi tylko susz spełniający wysokie standardy jakościowe. Certyfikat będą mogły uzyskać tylko rolnicy dbający o ekologię.

 

Na programach pilotażowych skorzystają lokalni rolnicy – to oni będą dostarczać susz do badań.

Kto skorzysta na zmianach?

Wg szacunków szwajcarskiego rządu ok 200 tys. z 8,5 mln mieszkańców jest regularnymi użytkownikami marihuany. Aby zebrać jak najwięcej danych uczestnicy badań będą testować susze o różnej zawartości THC i CBD.

„Zuri Can – Cannabis with Responsibility” to nazwa pierwszego programu, który wystartuje jesienią przyszłego roku. Władze Zurychu przewidziały czas jego trwania na 3,5 roku. Uczestnicy badań będą kupować susz w aptekach i klubach konopnych. Do badań przystąpić będą mogli tylko regularni użytkownicy marihuany.

Równolegle do ogłoszenia programów pilotażowych tematem marihuany zajęła się parlamentarna komisja ds. społecznych i zdrowia. Uznali, że potrzebne są zmiany w polityce narkotykowej, a konsumpcjauprawa konopi indyjskich, ich produkcja oraz handel nimi powinny być legalne.

Dekryminalizacja w Szwajcarii

Obecnie w Szwajcarii dozwolone jest posiadanie przy sobie marihuany o zawartości THC poniżej 1%. Zostało zdekryminalizowane też posiadanie mocniejszego suszu. Jeśli posiadasz przy sobie konopie o stężeniu THC powyżej 1%, ale mniej niż 10 g, grozi Ci grzywna do 100 franków szwajcarskich (ok 440 zł). Posiadanie większej ilości traktowane jest jako przestępstwo.

Szwajcaria to kolejna pękająca cegiełka w murze europejskiej prohibicji. Kraj nie jest co prawda członkiem Unii Europejskiej, jednak należy do grupy G10, czyli najważniejszych ekonomicznie państw na świecie. Nie należy więc bagatelizować wpływu tego niewielkiego ludnościowo kraju.

Szwajcarzy mogą być przykładem, jak połączyć jak najwięcej interesów. Na zmianach prawnych korzystają rolnicy i konsumenci, a traci czarny rynek. Badania pilotażowe pokażą, czy bilans jest pozytywny czy negatywny, my jednak nie mamy najmniejszych wątpliwości co do tych wyników.

W Szwajcarii za posiadanie do 10 g marihuany o stężeniu THC powyżej 1% grozi Ci grzywna do 100 franków (ok 440 zł)

Geek, miłośnik muzyki, pająków i konopi. Cierpiący na wieczny brak czasu i miejsca na nowe książki

Wiktor Brzeziński