Z tego artykułu dowiesz się:

Zaledwie 4 dni temu (19 czerwca) na kanale Przygody Przedsiębiorców pojawił się wywiad Adriana Gorzyckiego , którego gościem był premier Mateusz Morawiecki. W rozmowie panowie poruszają ważne dla przedsiębiorców tematy z zakresu polityki finansowej i gospodarczej, ale nie tylko. W drugiej połowie wywiadu polityk został zapytany o plany wobec legalizacji marihuany w Polsce.

Premier Morawiecki – streszczając – stwierdził, że musiałby być długo przekonywany do zalegalizowania marihuany, ponieważ statystyki z Holandii i Belgii wskazują na to, że miękkie narkotyki zachęcają do sięgnięcia po mocniejsze substancje. Obawiałby się takiego stanu rzeczy i widzi zagrożenie w miękkich narkotykach. Zapytany o alkohol w tym kontekście stwierdził, że alkohol nie jest narkotykiem, poza tym są na niego pewne ograniczenia np. w reklamie ze względu na młodzież. 

Skoro premier Morawiecki wykazuje sposobność na to, by w ogóle była szansa przekonywania go, postanowiliśmy przytoczyć kilka kontrargumentów dla wypowiedzi polityka. 

Marihuana jako „gateway drug”

Jednym z głównych argumentów, które przytoczył premier Morawiecki była Marijuana as a Gateway Drug Hypothesis. Koncepcja ta zakłada, jakoby marihuana stanowiła bramę do twardych narkotyków, niejako zachętę do mocniejszych wrażeń. Chociaż istnieje silna korelacja i sekwencjonowanie w przypadku używania marihuany i twardych narkotyków, nie jest to wystarczający dowód na przyczynowość. 

Środowisko naukowe jest zgodne co do tego, że obecnie nie można zarzucić marihuanie tworzenia pomostu do cięższych substancji. Natomiast czynniki inne niż zażywanie marihuany, takie jak predyspozycje genetyczne, związki rówieśnicze, traumy wczesnodziecięce lub dostęp do rynku nielegalnych narkotyków są głównymi przyczynami sięgania po twarde narkotyki. W związku z tym jest mało prawdopodobne, aby jakakolwiek polityka zakazująca używania marihuany w celu ograniczenia używania twardych narkotyków była skuteczna.

Przyjrzyjmy się jednak bliżej The Gateway Drug Theory. Teoria zakłada, że legalne lub tolerowane narkotyki, takie jak tytoń, marihuana i alkohol, służą jako „brama” do używania innych, nielegalnych substancji psychoaktywnych. Pozostaje jednak pewna rozbieżność co do tego, który narkotyk – alkohol, tytoń czy marihuana – służy jako tzw. gateway drug, prowadzący do używania nielegalnych narkotyków, takich jak kokaina i heroina.

Co ciekawe wyniki badania z 2021 roku pokazało, że w ze skali Guttmana to alkohol stanowił „bramkę” dla innych substancji psychoaktywnych. To alkohol prowadzi do używania tytoniu, marihuany i innych nielegalnych substancji. Studenci, którzy spożywali alkohol, wykazywali znacznie większe prawdopodobieństwo używania zarówno legalnych, jak i nielegalnych narkotyków.

Środowisko naukowe jest zgodne co do tego, że obecnie nie można zarzucić marihuanie tworzenia pomostu do cięższych substancji. Natomiast czynniki inne niż zażywanie marihuany, takie jak predyspozycje genetyczne, związki rówieśnicze, traumy wczesnodziecięce lub dostęp do rynku nielegalnych narkotyków są głównymi przyczynami sięgania po twarde narkotyki.

Panie Premierze Morawiecki, a co do młodzieży…

Teraz trochę statystyki. Raport CBOŚ „Młodzież 2018” pokazuje, że w miesiącu poprzedzającym badanie minimum raz upiło się aż 44% polskich nastolatków. Tym samym u 44%  polskich nastolatków zwiększa się prawdopodobieństwo sięgnięcia po inne substancje psychoaktywne. 

Ale co istotne – Polska młodzież najczęściej sięgała po piwo (74%). Prawda jest taka, że praktycznie każdego przygoda z alkoholem zaczyna się od piwa. Traktowane jest jako mniej szkodliwe, często nawet rodzice wolą, aby dziecko wypiło pierwsze piwo przy nich.  A no i „piwo to nie alkohol” przecież.

Najpierw jest więc piwo, później przykładowo wódka. Dlaczego? Piwo jest mniej procentowe i „łagodniejsze” dla młodego organizmu. Czy można więc stwierdzić, że piwo jest „bramą” do cięższych alkoholi? A może jest logicznym z punktu behawioralnego następstwem? 

Podobnie działa to z marihuaną. Najczęściej wypróbowywanym w UE narkotykiem są konopie indyjskie (47,6 mln mężczyzn i 30,9 mln kobiet). Dlaczego? Bo jest bezpieczna. Dlatego jest łatwiej dostępna, niż twarde narkotyki – nie spowoduje zgonu nastolatka, w związku z czym ryzyko dystrybuowania jej jest mniejsze. 

Statystyki z Holandii

W dalszej części wypowiedzi premier Mateusz Morawiecki dzieli się z widzami swoimi obawami względem tolerancji miękkich narkotyków. Co ważne jednak, pokazuje pewną otwartość na argumenty sugerując, że „musiałby być długo przekonywany”. Premier podpiera się statystykami, sugerującymi wpływ miękkich narkotyków na sięganie po te twarde. Niestety nie wiemy, jakie to źródła, skąd te statystyki, jak wyglądała metodologia badania. Ciężko więc jednoznacznie się z tymi obawami zgodzić.

Co do samej Holandii, obowiązuje tam model permisywno-leczniczy podobnie jak w Szwajcarii, Niemczech, Hiszpanii czy w Czechach. W Holandii tolerowany jest obrót niektórymi narkotykami (marihuana, haszysz), a ich posiadanie do pewnej ilości nie jest karane. Dodatkowo jeżeli ktoś wpadnie z marihuaną to zostanie poinformowany o możliwościach pomocy w przypadku uzależnienia. 

W kwestii statystyk, to znalazłam takie dosyć nieaktualne dane bo z 2009 roku, ale pokazują rozbieżność, o którą mi chodzi. W Holandii znajdowało się wówczas 651 coffee shopów sprzedających marihuanę. Sklepów z alkoholem naliczono 70.000. Ilość okazjonalnych i regularnych palaczy marihuany oszacowano w Holandii na 466 tys., tymczasem alkohol piło 8,5 mln a papierosy paliło 3,8 mln holendrów. Wiedząc już, że to alkohol jest bramą do innych substancji, to myślę, że Holandii głównymi problemem nie jest jednak marihuana. 

Statystyki z krajów o większej tolerancji tj. Holandia pokazują też, że dostęp do miękkich narkotyków sprawia, że ludzie na tym poprzestają i nie sięgają po silniejsze. Ale widać to również w przypadku naszego kraju. W latach 70-80 w Polsce najpopularniejszym narkotykiem był tzw. kompot, a problem narkomanii wymykał się wręcz spod kontroli. W momencie jak na rynek weszły łagodniejsze substancje, przede wszystkim po roku 89., problem uzależnień od twardych narkotyków zmalał. Podobnie działa to z alkoholem. W krajach gdzie pija się raczej wina, problem uzależnień i zatruć alkoholowych jest mniejszy niż w krajach gdzie na stołach króluje wódka.

Statystyki z krajów o większej tolerancji tj. Holandia pokazują też, że dostęp do miękkich narkotyków sprawia, że ludzie na tym poprzestają i nie sięgają po silniejsze.

Alkohol to narkotyk 

W następnym argumencie Premier Morawiecki stwierdza, że przecież jest różnica między alkoholem a narkotykami. Według Słownika Języka Polskiego „narkotyk to substancja działająca na system nerwowy, powodująca uspokojenie, uśmierzenie bólu, odurzenie, euforię lub sen.”

Natomiast na stronie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii znajdziecie informację: „Narkotyk, substancja psychoaktywna, środek odurzający, używka – to określenia o podobnym znaczeniu stosowane wymiennie w języku potocznym. W medycynie, psychologii aktualnie obowiązującym nazewnictwem jest substancja psychoaktywna. W medycynie „narkotykami” określa się te substancje psychoaktywne, które działają m.in. przeciwbólowo poprzez określone receptory mózgowe (opioidowe). Z kolei pojęcie narkomanii wywodzi się od słowa „narcos” co oznacza odurzenie, senność, uśpienie.” 

A później jeszcze taki smaczek. W Polsce obowiązuje podział substancji psychoaktywnych na trzy główne grupy:

    • alkohol, opiaty, leki uspokajające i nasenne (działające głównie rozluźniająco, uspokajająco, nasennie)
    • kanabinole i inne substancje halucynogenne, lotne rozpuszczalniki (działające głównie euforycznie, powodujące omamy, urojenia)
    • kokaina i inne substancje stymulujące, nikotyna (działające pobudzająco, podwyższające nastrój).”

Alkohol to narkotyk i to oficjalna klasyfikacja obowiązująca w Polsce. Według wyników badania przeprowadzonego przez Epidemiologic Catchment Area po uwzględnieniu dwóch badanych czynników na pierwszym miejscu pod kątem ogólnej szkodliwości substancji był alkohol. Skoro więc alkohol jest zupełnie szkodliwym narkotykiem, dlaczego jest legalny, a bezpieczna marihuana nie? To pytanie nurtujące przyjaciół konopi już od bardzo wielu lat. 

Alkohol vs marihuana

Na szczęście premier Mateusz Morawiecki jest świadomy następstw stosowania przez społeczeństwo alkoholu. Deklaruje także surową walkę z takimi nadużyciami. Posługując się jednak przykładem jazdy pod wpływem alkoholu przytoczę kilka faktów.

Pijani kierowcy są sprawcami 25% śmiertelnych wypadków samochodowych. Statystyki wielu krajów liberalnie podchodzących do marihuany pokazują, że wraz z poluzowaniem prawa nastąpiło zmniejszenie wypadków drogowych z udziałem alkoholu. 

Ponadto psychoaktywne skutki używania konopi indyjskich różnią się w zależności od dawki. Bardziej widoczne stają się w przypadku zautomatyzowanych czynności związanych z prowadzeniem pojazdu niż w związku z bardziej złożonymi zadaniami wymagającymi świadomej kontroli. W przypadku alkoholu występuje odwrotny schemat upośledzenia. Palacze marihuany mają też zwiększoną świadomość tego, że są upośledzeni. Przez co użytkownicy konopi mają tendencję do wolniejszej i bezpieczniejszej jazdy.

Alkohol wywołuje marskości wątroby, został zidentyfikowany jako czynnik ryzyka wystąpienia raka jamy ustnej, przełyku, gardła, krtani i wątroby. Jest również czynnikiem ryzyka wystąpienia raka piersi. Działa pobudzająco, niweluje stres, dopóki jest spożywany w ilościach umiarkowanych. Po wypiciu kilku „głębszych” zanika kontrola samokrytyki, agresji. Może dochodzić do zaburzeń motoryki ciała, halucynacji, wychłodzenia ciała i zaburzenia ośrodka oddechowego. Alkohol ma silny potencjał uzależniający, a jego regularne, nadmiarowe stosowanie może prowadzić do zatrucia i śmierci. 

Konopie indyjskie natomiast są jednym z najstarszych leków świata. Ich właściwości przeciwbólowe i rozkurczowe były znane już w starożytności. Pomagają na bardzo długą listę chorób, w tym na epilepsję, stwardnienie rozsiane, zespół Tourette’a i chorobę Parkinsona. Marihuana świetnie sprawdza się w przypadku chorób o podłożu psychologicznym lub neurologicznym tj.: depresja, bóle fantomowe, migrena i bezsenność. Jednak co najbardziej istotne, marihuana nikogo nie wpędziła do grobu, a konsekwencje jej nadmiarowego spożycia są znacznie mniej dotkliwe niż w przypadku alkoholu. 

Subiektywna definicja wolności

Premier Morawiecki przedstawia nam również z subiektywną definicję wolności w swojej wypowiedzi. Polityk stwierdza: „Jesteśmy społeczeństwem wolnym, jesteśmy społeczeństwem odpowiedzialnych ludzi i dlatego tego typu ograniczeń (na alkohol – przyp.red.) nie zamierzamy wprowadzać.” Odstawiając na bok osobiste poglądy polityczne, uważam, że ciężko się z Panem Premierem nie zgodzić. Wzajemne zaufanie obywateli i władzy do siebie to z pewnością filar demokracji i gwarant szczęśliwego społeczeństwa. 

Mam tylko jeden problem z tą wypowiedzą. Skoro jesteśmy społeczeństwem wolnym i odpowiedzialnym, dlatego jest nam „pozwalane” korzystać z alkoholu bez większych ograniczeń, dlaczego już nie jesteśmy tym samym społeczeństwem względem marihuany? 

W Polsce wciąż realizowana jest ideologia Drug Free, zakładająca represyjną politykę narkotykową. Ideologia Drug Free okazała się wysoce nieskuteczna w walce z problemem narkotykowym. Nic też dziwnego, jeżeli ludzi chorych (tak, uzależnienie jest chorobą) postanawia się wsadzać do więzienia. Ponadto model represyjny jest sprzeczny z udowodnionym potencjałem leczniczym niektórych zakazanych substancji tj. marihuana. 

Mądralińska, która ma zawsze dużo do powiedzenia. Absolwent dziwnego kierunku ekologiczno-ekonomicznego. W czasie wolnym ziołolecznictwo i sztuka. Plastyczna oczywiście. Jara ją też kosmos. Bardzo dużo empatii w jednym małym człowieku.
Pamela Rohner

Źródła:

Książki/artykuły:

D. Nutt, tłum. Maciej Lorenc, Narkotyki bez Paniki, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa, 2021

Ph.D. C. Jorgensen, Is marijuana really a gateway drug? A nationally representative test of the marijuana gateway hypothesis using a propensity score matching design, Journal of Experimental Criminology, 2021

MPH T. Kirby, PhD. A.E. Barry, Alcohol as a Gateway Drug: A Study of US 12th Graders, 2012.

J. DeSimone, Is Marijuana a Gateway Drug?, Eastern Economic Journal, 1998.

M. Klinowski, A. Sieniawska, Rozwiązywanie problemów zwalczania narkomanii w przypadkach braku współpracy ze strony rodziców – środki prawne: Polityka narodowa i jej dwa modele – Portugalia, Czechy, Niemcy, Holandia a Polska, Studium Prawa Europejskiego w Warszawie

Raporty:

Europejski Raport Narkotykowy, Tendencje i osiągnięcia, 2021

Raport CBOŚ „Młodzież 2018”

Źródła internetowe:

https://otwieramyoczy.pl/blog/2022/01/01/alkohol-i-konopie-kilka-slow-o-nietrzezwosci/

https://www.kbpn.gov.pl/portal?id=112184

https://www.icpsr.umich.edu/web/pages/

https://www.opensocietyfoundations.org/voices/safe-and-effective-drug-policy-look-dutch

https://www.wiatrak.nl/34934/marihuana-zielone-zloto-holandii