Z tego artykułu dowiesz się:

W kwietniu 2021 r. w polskich księgarniach pojawiła się książka „Konopne Gotowanie. Nie tylko dla wielbicieli marihuany” autorstwa Anity Kilian – Kuźniewicz i Piotra Kuźniewicza. Pozycja ta, w mojej opinii, przeszła nieco cichcem przez środowisko konopne, a więcej o niej można było poczytać u blogerów kulinarnych.  Uważam, że to ogromny błąd! Bo poza byciem dobrą książką kucharską, to też świetne kompendium wiedzy o konopiach.

Kim są autorzy?

Anita Kilian – Kuźniewicz i Piotr Kuźniewicz to małżeństwo psychologów, na co dzień zajmują się tworzeniem popularnonaukowych treści z zakresu marihuany na rynek amerykański. Swoją wiedzę przenoszą na rodzimy rynek tworząc blog Stonerchef. Dlatego jeśli jakimś sposobem nie dotarliście jeszcze do ich twórczości – to koniecznie powinniście nadrobić zaległości.

Książka została wydana nakładem wydawnictwa Znak Koncept, będącego częścią grupy Wydawniczej Znak. Dziś jest to jeden z największych domów wydawniczych w Polsce, działającym nieprzerwanie od ponad 60-ciu lat. Po temat konopi sięgają coraz większe marki. Wydawnictwo niegdyś publikujące teksty Karola Wojtyły, kard. Stefana Wyszyńskiego, Bartoszewskiego czy Miłosza – dziś sięga po Stonerchefów. To niewątpliwie znak czasu, ale też sygnał, że konopie budzą coraz mniej tabu. Niech kolejnym potwierdzeniem tej tezy będzie to, że przepisem z tej książki posługiwał się w jednym ze swoich filmików Mietyczyński. 

Wydawnictwo niegdyś publikujące teksty Karola Wojtyły, kard. Stefana Wyszyńskiego, Bartoszewskiego czy Miłosza – dziś sięga po Stonerchefów.

Pierwsze wrażenie

Co otrzymamy, gdy zdecydujemy się zakup? Przede wszystkim naprawdę świetnie wydaną książkę. Gruba, twarda oprawa, dobrej jakości papier i świetne zdjęcia. Całość bardzo ładnie prezentuje się na półce i wzbogaci kolekcję każdego fana zarówno gotowania jak i konopi.

Jak jednak wiadomo, książek nie należy oceniać po okładce. Co więc znajdziemy w środku? Ponad 80 przepisów, do których można zastosować konopie, ale też masę wiedzy o tej roślinie.

Książka została wydana w dużym wydawnictwie, trafiła do dużych księgarni, dlatego autorzy przygotowali się na kontakt z czytelnikiem o różnym stopniu wiedzy z zakresu cannabis. Dla osób, których książka może być pierwszym spotkaniem z rośliną przygotowali klasyfikację konopi, krótki rys historii marihuany na świecie, informacje o jej medycznym zastosowaniu jak też naukowe obalenie kilku popularnych mitów. Nie będą też się nudzić bardziej obeznani w konopiach czytelnicy. Dla nich autorzy przygotowali nieco informacji na temat kannabinoidów, terpenów, czy też porównanie procentowego stężenia THC w poszczególnych częściach marihuany. Ten czterdziestostronicowy wstęp to bardzo fajne źródło wiedzy niezbędnej do rozpoczęcia przygody z gotowaniem przy użyciu konopi.

Co ugotujesz dzięki książce?

Same przepisy są wieloetapowe. Jśli liczysz, że bez żadnego wcześniejszego przygotowania podbijesz serce ukochanej osoby czy gości swoją konopną kuchnią – to możesz się przeliczyć. Podstawą są infuzje na bazie alkoholi czy tłuszczu. Kolejne rozdziały przeprowadzą nas przez bazy w postaci bułek czy tortilli oraz sosy. Te przepisy są niezbędne, byśmy mogli wprowadzać konopie do naszych dań.  Po tej rozgrzewce rozpoczyna się cała zabawa. Każdy, kto przed lekturą tej książki spłycał gotowanie z marihuaną do makumby, magicznych ciasteczek czy brownie – będzie poważnie zaskoczony. Stonerchefowie dzielą się z nami swoimi przepisami na przystawki, jak chociażby klopsiki czy paluchy serowe. W daniach głównych znajdziemy przepisy zarówno na cheeseburgery, steki, ale też na maczankę krakowską. No i na pizzę z ananasem – czyli coś, co dzieli polskie społeczeństwo bardziej niż wybór majonezu (#teamkielecki). Rozdział o deserach to już z kolei raj dla każdego łasucha: przez budyń, kajmak czy powidła po pistacjowy sernik czy praliny truflowe. Szczególne należy wyróżnić dział z napojami, które pomogą nam z nadmierną suchością w ustach po spożyciu marihuany.

Co najważniejsze – wszystkie przepisy są bardzo dobrze opisane (nie dowiemy się np. w środku gotowania, że teraz musimy wyjąć z lodówki coś, co powinniśmy zrobić wieczór wcześniej). Do każdego przepisu dołączana jest lista niezbędnych do ich wykonania sprzętów, a także podpowiedzi o pasujących terpenach czy odmianach marihuany polecanych do danego przepisu. Wiem, że to ostatnie dla wielu w Polsce jawi się jako mrzonka, jednak wiatr zmian prawnych wieje coraz mocniej i coraz bliżej polskich granic, a przepisy kulinarne się raczej nie zdezaktualizują.

Każdy, kto przed lekturą tej książki spłycał gotowanie z marihuaną do makumby, magicznych ciasteczek czy brownie – będzie poważnie zaskoczony.

Dla kogo jest ta książka?

Komu mogę polecić tą książkę? Bez kozery powiem: każdemu. Jeśli jesteś fanem konopi to na pewno znajdziesz coś, co zechcesz zaserwować sobie i swoim bliskim. Każdy, kto spożywał marihuanę właśnie w postaci jedzenia wie, że jest to zupełnie inna faza niż palenie czy waporyzowanie. Jeśli takie doświadczenie jest jescze przed Tobą – to sprawdź czy w książce nie znajdziesz swojej ulubionej potrawy wzbogaconej konopiami. Każda osoba, która lubi gotować też skorzysta z tych przepisów tworząc danie praktycznie od podstaw. A to wszystko podane w bardzo przystępny, klarowny sposób przy ogromnej dawce wiedzy. Jak dla mnie absolutny must have na regale. Jesli jesteś fanem wersji elektronicznych książek – nic straconego. Książkę można bowiem zakupić w formie ebooka.

Geek, miłośnik muzyki, pająków i konopi. Cierpiący na wieczny brak czasu i miejsca na nowe książki

Wiktor Brzeziński