Z tego artykułu dowiesz się:

Ustawy konopne ulegną zmianie? 13.01.2022 może stać się kolejnym ważnym dniem dla pacjentów medycznej marihuany w Polsce. Po milowym kroku, jakim była legalizacja stosowania konopi do celów medycznych, wreszcie możemy doczekać się zgody polskiego Sejmu na hodowle krajowe.

Punkty wspólne

Na rozpoczynającym się dzisiaj posiedzeniu Sejmu do pierwszego czytania zostały skierowane 3 ustawy konopne. Wg strony sejmowej mają być one procedowane drugiego dnia, czyli 13.01. 2022. Autorem jednego z projektów jest Jarosław Sachajko, a 2 kolejne zostały przygotowane przez parlamentarny zespół ds. legalizacji marihuany.

Dwa z projektów dotyczą zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, a ich kluczowe założenia są bardzo podobne.  Jednym z nich jest podniesienie dozwolonego limitu THC do poziomu 0,3%. Warto też wspomnieć, że w listopadzie 2021 r. Parlament Europejski zatwierdził właśnie takie zmiany, a jego przepisy mają wejść w życie w 2023 r.

Bez wątpienia jest to krok w dobrą stronę dla rolników, którzy często mają problem z tak niskim limitem THC. Jego zwiększenie może dla wielu wydawać się kosmetyczne, jednak pozwoli korzystać z większej ilości odmian konopi. Niestety, to nadal za niski limit by być konkurencyjnym dla rynków pozaeuropejskich. W samej Europie mamy też przykłady takie jak Austria czy Szwajcaria, które to w ramach własnych przepisów ustanowiły limit THC na poziomie 1%.

Drugim elementem wspólnym są krajowe uprawy medycznej marihuany. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że jest to niezbędne. Legalizując konopie do celów leczniczych staliśmy się rynkiem zbytu zagranicznych firm. Lek pojawił się co prawda w aptekach, ale jest drogi, często niedostępny, a pacjenci skarżą się, że zamiast topów otrzymują bardzo rozdrobniony susz. Braki w aptekach doprowadzają do sytuacji, że pacjenci muszą albo zaopatrywać się w produkt niepewnej jakości na czarnym rynku, bądź produkować go sami. W obu przypadkach ryzykując utratą wolności. Konkurencja na rynku powinna sprawić, że najbardziej zyskają na tym pacjenci.

Zwiększenie limitu THC do 0,3% i zezwolenie na krajowe uprawy medycznej marihuany to elementy wspólne projektów dwóch ustaw konopopnych procedowanych na tym posiedzeniu Sejmu.

Różnice w projektach

Projekty te mają jednak kilka znaczących różnic. Ten autorstwa Jarosława Sachajko zakłada, że medyczną marihuanę uprawiać by mogły tylko instytuty badawcze po spełnieniu konkretnych wymogów. Drugi z projektów dopuszcza z kolei uprawy przez przedsiębiorców.

Projekt przygotowany przez zespół ds. legalizacji marihuany odnosi się też do tematu stężenia THC we krwi kierowców. Rozróżnia  stan po użyciu THC (stężenie we krwi między 2 a 5 ng/ml) i stan upojenia (powyżej 5 ng/ml). Zostawia też furtkę, by Minister Zdrowia z Ministrem Sprawiedliwości mogli przy pomocy rozporządzenia ustalić wyższy poziom dla osób długotrwale przyjmujących marihuanę do celów medycznych.

Innym ważnym pomysłem jest zniesienie zakazu refundacji medycznej marihuany. Jak już zaznaczyłem, lek w aptekach jest drogi. Ewentualne pojawienie się w aptekach suszu z krajowych hodowli powinno pozytywnie wpłynąć na cenę, jednak to wymaga czasu. Dla wielu pacjentów miesięczny koszt kuracji, który może wynosić ponad 1000 zł jest nie do przeskoczenia.

Osobiście bardziej mnie przekonuje projekt autorstwa zespołu ds. legalizacji marihuany, jednak mam wrażenie, że bardziej realne jest przyjęcie projektu Jarosława Sachajko. Jak mówił sam autor – kwestia konopi była częścią umowy między stronnictwem Kukiz 15 a Zjednoczoną Prawicą. Dodatkowo przy tego typu zmianach obecny rząd bardziej skłonny jest do polityki drobnych kroków. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do sprawdzenia rozmowy Jarosława Sachajko z Mikołajem, która ukazał się na kanale WeedWeek.

Ustawa o konopiach włóknistych

Trzeci projekt dotyczy uchwalenia ustawy o konopiach włóknistych i został przygotowany przez zespół ds. legalizacji marihuany.

W tym projekcie ponownie spotykamy się ze zwiększeniem limitu THC do 0,3%. Inną ważną zmianą jest zniesienie obowiązku rejonizacji. Dotychczas sejmiki wojewódzkie decydują o powierzchni przeznaczonej pod hodowle konopi włóknistych oraz rejonizuje uprawy na terenie, następnie władze gminne wydają pozwolenie na uprawę. Taka biurokratyzacja jest uciążliwa dla rolników, a przez opóźnienia może też doprowadzić do braku wysiewu.

Projekt też mówi o rozszerzeniu katalogu zastosowań. Obecnie konopie mogą być wykorzystywane na potrzeby przemysłu włókienniczego, chemicznego, celulozowo-papierniczego, spożywczego, kosmetycznego, farmaceutycznego, materiałów budowlanych oraz nasiennictwa.

Geek, miłośnik muzyki, pająków i konopi. Cierpiący na wieczny brak czasu i miejsca na nowe książki

Wiktor Brzeziński